Category Archives: Z życia wegetarianki

Na ostrzu noża

Na ostrzu noża

Dwa różne i „nietypowe” podejścia w kwestii poszanowania trawożerców miałam okazję obserwować podczas dzisiejszych zakupów. Właśnie wróciłam do domu i siadłam do komputera, żeby wszystko na świeżo opisać. Wybrałam się dzisiaj po uzupełnienie zapasów pochłoniętych podczas świąt. Odwiedziłam warzywny targ,

Wegetariańskie grillowanie czas zacząć!

Witajcie! Chyba nie znam osoby, która nie lubiłaby grillowania. Słońce, las, jezioro, zimne piwko i te niesamowite zapachy doprowadzające ślinianki do obłędu. Po prostu magia. Jedzenie przygotowane na grillu jest zupełnie niepowtarzalne w smaku, przesiąknięte cudownym aromatem dymu. Mogę tak

Wegetariańskie zakątki – The 8th Day

Jest wtorek po południu, wybieram się do Manchester na poszukiwanie wegetariańskich zakątków. Znajomi kierują mnie do knajpki o tajemniczej nazwie The 8th Day. Zaciekawiona i głodna docieram na miejsce, gdzie wita mnie dość obszerne wnętrze, schludne, aczkolwiek bardziej przypominające stołówkę

Jak spławić mięsożercę cz. 2

Witajcie! Po miłym przyjęciu pierwszej części „Jak spławić mięsożercę”, nabrałam energii do napisania kontynuacji. Temat okazał się obszerniejszy niż przypuszczałam, więc nie zakończy się na części drugiej. Do mięsożerców – więcej uśmiechu i dystansu, potraktujcie te teksty z przymrużeniem oka

Suitable for vegetarian, czyli jak ułatwić życie trawożercom

Odkąd zostałam wegetarianką, a było to kilkanaście lat temu, coraz bardziej przerażała mnie zawiłość tematu, bo coś, co w oczywisty sposób nie powinno zawierać mięsa według mnie, jednak mięso zawierało, ukryte na etykiecie pod tajemniczą nazwą E – coś tam,

Jak spławić mięsożercę cz. 1

Nie namawiam do nie picia wódki. Nie namawiam do wegetarianizmu. Nie pytam cioci Czesi, dlaczego żre tą obrzydliwie wyglądającą, śmierdzącą, nafaszerowaną chemią kiełbachę. Nie mówię jej (może to błąd!), że od takiego żarcia ma zapewne parę kilo złogów kałowych w

Close